„Taniec z gwiazdami” i ciary wstydu na otwarcie nowej edycji

„Taniec z gwiazdami” powrócił. Niestety oglądając otwarcie 22. (!!!) edycji tego rozrywkowego programu, miałem ciarki wstydu. I to nawet nie dlatego, że tym razem brak gwiazd (Agnieszka Radwańska to jednak za mało) jest widoczny bardziej, niż kiedykolwiek, czy że poziom taneczny uczestników zbliżył się kilkakrotnie do wraku Titanica. Nie!

/print screen: ipla/

Taniec (wbrew tytułowi programu) zawsze grał tam rolę drugorzędną. Nie trzeba było też być nie wiadomo jaką gwiazdą, by wzbudzać emocje i być na językach wszystkich. Największe zainteresowanie budziło kto, z kim, jak i dlaczego. Przypomnijmy sobie słynne słowa Edyty Herbuś, które są kwintesencją tego, co przy okazji „Tańca z gwiazdami” było najciekawsze.

Byliśmy sobie bliscy. Wszyscy się zakochiwali w swoich partnerach i romansowali beztrosko, jak na koloniach” – mówiła Herbuś w „Gali”.

Niestety wygląda na to, że to se ne vrati. Gwiazd jak na lekarstwo, a na tancerzy, którzy mają ciekawe osobowości i są już bardziej znani niż uczestniczy show, też nie ma co liczyć. Edyta Herbuś nie chce wrócić do programu, bo postawiła na aktorstwo w „Klanie” i „Pierwszej miłości”. Agnieszka „nie jestem niczyją kochanką” Kaczorowska jest szczęśliwą żoną w ciąży i ani w głowie jej pląsanie. Rafał Maserak czy Jan Kliment mają już swoje miłości życia, więc kto tam ma teraz romansować? No na pewno nikt ciekawy.

Przed drugim odcinkiem show, wypunktuję najgorsze momenty ze startu programu, bo ciągle pytacie mnie co mi się nie podobało.

1. Dziwne przedstawianie uczestników

Lektor show ma chyba niezłą bekę. I tak oto Justyna Żyła jest przedstawiana przez niego per „była żona Piotra Żyły” i „blogerka kulinarna”, Dominika Tajner-Wiśniewska jako „obecna żona Michała Wiśniewskiego” i „menedżerka gwiazd” (kogo oprócz męża?! – przyp.red), Sebastian Stankiewicz (pan z „Barw Szczęścia”) jako „łysy z długimi włosami”, a Quczaj „mały góral”, Macademian Girl… „dziennikarka”. A propos, w programie wystąpiło wiele byłych żon. Wyobrażacie sobie, by np. ktoś zapowiadając Kingę Rusin, nazywał ją byłą żoną Tomasza Lisa”? W ogóle zawód „żona” w przedstawianiu kogoś w tym polu to jest hit.

2. Zmiana reguł pod internet

Kiedyś o tym, kto odpadnie decydowała średnia głosów od jurorów i smsów od widzów. Od teraz dochodzą też do tego kliki w internecie, więc tylko czekać na patologię, kiedy jakiś fan Tomasza „Gimpera” Działowego (wiem, że nie wiecie kto to, więc śpieszę z odpowiedzią, że ten pan to YouTuber) będzie mu sztucznie cały dzień nabijał kliki i zamiast niego odpadnie ktoś, kto lepiej tańczy, ale nie ma za sobą gimbazy, która zmanipuluje głosowanie. Swoją drogą nie rozumiem obsadzania tego programu ludźmi internetu. Sorry, ale jakby nie zaklinać rzeczywistości, grupa docelowa tego programu, która gmu nabija oglądalność to ludzie z małych i średnich miast w wieku 49+. Także żaden YouTuber czy bloger nie sprawi, że nagle dzieci zasiądą licznie przed telewizorami. Oni co najwyżej teraz będą nabijać kliki głosowaniu w internecie, przez co ucierpią lepsi. Sorry, Kasia!

/źródło: materiały prasowe/

3. Pojazd po Justynie Żyle

Wiem, że jej udział w programie jest dość kontrowersyjny. Ale skoro ktoś dał jej tam pracę, to chyba uznał, że pani Justyna jest wystarczająco interesująca. Dlatego trzeba ją szanować. Przecież Justyna nie wepchała się tam na siłę, więc pretensję proszę kierować do producentów programu. Justyna chodzi o taniec to Justyna nie zatańczyła wybitnie źle i „1”, którą dostała od Czarnej Mamby była zwyczajnie w świecie nie na miejscu. Pani Iwona stwierdziła, że poziom taneczny pani Żyły jest gorszy niż przedszkolny. W jej ocenie i dziwnych docinkach było widać prywatną niechęć. Oliwy do ognia dolał Ferdek Kiepski. „Justyna Żyła, życzę pani, by w następnym odcinku nie była BYŁA” – „zażartował” dumnie. Mamba nie mogła przejść wobec takiego wierszyku obojętnie i na buczenie widowni dodała, że to w sumie smutna poezja, ale prawdziwa. I to wszystko, bo pani Żyła śmiała swego czasu wyprać brudy przy okazji rozwodu z naszym skoczkiem. Szkoda, że Feredek nie pamięta szopki, towarzyszącej jego rozstaniu z panią Anitą i oskarżeń pod swoim adresem. Na szczęście była jurorka show, pierwsza dama polskiego show-biznesu czuwa. – To niedopuszczalne. Trudno mi wyobrazić sobie całą tę sytuację, bo nie widziałam tańca pani Żyły, ale uważam, że wypominanie prywatnego życia w takim momencie nie powinno się zdarzyć – wyznała Beata Tyszkiewicz w rozmowie z Plejadą. Amen!

4. Molestujący Czadomen

Pan od piosenki „Ruda tańczy jak szalona” stwierdził, że jest na tyle fajny, że może wszystko. I gdy za kulisami show rozmawiała z nim Paulina Sykut, objął ją w pasie. Jego ręka chciała powędrować znacznie niżej, mimo sprzeciwu prowadzącej, która nerwowo chciała mu ją strącić z talii. Gdy się nie udawało, w końcu nie wytrzymała i zwróciła mu uwagę. Usłyszała na to, że to przez to, że po prostu mu się podoba. Makes sense.

/źródło: materiały prasowe/

5. Ustawka z Kałamagą, że nikt nie odpada

Od początku za kulisami było wiadome, że w 1. odcinku nikt nie odpada. Tymczasem trzeba było zrobić szopkę dla telewidzów i nabić ich w butelkę, by jednak wydali kasę na smsy. Show na siebie musi zarobić, wiadomix. Gdy Krzysztof Ibisz miał ogłosić kto odpada, emocje sięgnęły zenitu, gdy na scenę wpadł Mariusz Kałamaga. Poprosił łaskawie, by nikt nie odpadł, bo marzy mu się, by wszyscy zatańczyli jeszcze w kolejnym odcinku, na co Krzysztof Ibisz teatralnie „połączył” się z reżyserką, by się dowiedzieć, czy jest na to zgoda. LOL

6. Cleo z najdurniejszą piosenką na świecie

Tu nie trzeba za dużo mówić. Wystarczy posłuchać ”Łowców gwiazd” <TU>

Żeby nie było, że tylko narzekam… Gdy na parkiet wyszła Joanna Mazur i Jan Kliment miałem ciary. I bynajmniej w końcu nie z powodu wstydu, a wzruszenia. To co zobaczyłem to czysta magia. Asia powinna wygrać ten program. Zasługuje na to jak nikt inny. Ładnie patrzyło się też na taniec Anny Jagodzińskiej i Michała Jeziorowskiego czy Quczaja z Pauliną Biernat. I to by było na tyle…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *