TVN zabił książkę Remigiusza Mroza! [recenzja serialu „Chyłka. Zaginięcie”]

Jak zabić książkę Remigiusza Mroza, która jest bestsellerem i ma wszystko co powinna mieć książka, by przenieść ją na szklany ekran, nie tracąc przy tym na jakości? Oddać prawa do produkcji TVN-owi, który chyba nie zajarzył, że nie kręci kolejnego sezonu „Magdy M.”. Niestety z bólem serca przyznaję, że, o ile drugi tom sagi o Joannie Chyłce – „Zaginięcie” czyta się z zapartym tchem, tak jego ekranizację, w postaci siedmioodcinkowego serialu, ogląda się bez większych emocji.

Wydawało mi się, że skoro za „Zaginięcie” bierze się Łukasz Palkowski, który reżyserował m.in. nagradzanych „Bogów” czy świetnie przyjęty pierwszy sezon „Belfra”, będzie dobrze i TVN ma murowany hit, którego nie powstydziłby się Netflix. Akcji książki nie można przecież nic zarzucić.

Pozwólcie, że jeśli ktoś nie czytał, to streszczę ją w kilku zdaniach.

(Natomiast jeśli zaczynacie wgłębianie się w świat Chyłki od serialu, to szybko przestańcie i najpierw sięgnijcie po książkę, bo zepsujecie sobie całą frajdę).

Od pierwszych stron „Zaginięcie” skupia się na poszukiwaniu trzyletniej Nikoli Szlezyngier, która zaginęła bez śladu. Nie ma żadnych dowodów wskazujących na porwanie, więc głównymi podejrzanymi stają się rodzice dziecka, których broni nikt inny jak główna bohaterka, w asystencie swojego aplikanta Kordiana „Zordona” Oryńskiego. Czy rzeczywiście ich klienci są winni? Jak naprawdę zniknęła Nikola, czy w ogóle żyje i jakie tajemnice skrywa małe miasteczko obok Augustowa?

Przyznacie, że potencjał na dobry serial jest. Tymczasem produkcja TVN-u to takie nic, jeśli czytało się wcześniej książkę. Serio, totalnie miałki produkt, opakowany w złoty papier. Jest ładny obrazek (widać rękę Palkowskiego), są świetni aktorzy bardzo dobrze obsadzeni (w roli głównej Magdalena Cielecka – ją można jeść łyżkami i to największy plus tego serialu – a oprócz niej na ekranie m.in. Jacek Koman, Filip Pławiak, Olga Bołądź, Mirosław Baka, Jakub Gierszał, Artur Żmijewski, Katarzyna Warnke), niesamowicie ciekawa zagadka, wokół której rozgrywa się cała akcja (no, ale to już zasługa Remigiusza Mroza) i…. ? No właśnie. Wielkie nic.

Książki Mroza cechuje wartka akcja, błyskotliwe dialogi, dobra narracja i zgrabne budowanie napięcia. Tymczasem w serialu mamy sceny, które trochę ni z gruszki ni z pietruszki wyskakują jak królik z kapelusza i ni chuja nie łączą się w całość. Widać, że skoro serial ma tylko 6 odcinków, gdzie każdy z nich trwa po ok. 40 minut, scenarzyści dwoili się i troili, by jakoś wyrobić się w opowiedzeniu całej historii. I dochodzimy do meritum, bo brak czasu ekranowego to największy minus tego serialu. Zamiast emocjonującego kryminału, który powinien stopniować napięcie, mamy wystrzeliwane jak z karabina maszynowego pojedyncze sceny, które same w sobie może i nie byłyby złe, ale podane bez tej całej otoczki typowej dla Mroza i z wieloma pominięciami, tworzą… galimatias. By było jeszcze bardziej żałośnie, pierwszy tom przygód Chyłki – „Kasacja”, został streszczony w dwunastu pierwszych minutach serialu (sic!).

Osoby odpowiedzialne za scenografię również się nie popisały. Kancelaria Żelazny&McVay, w której pracuje Chyłka, przez ostatni rok pojawiła się w filmie „Kobieta sukcesu” czy w takich produkcjach TVN-u jak „Druga Szansa” (redakcja Moniki Boreckiej) czy „Diagnoza” (firma farmaceutyczna Oliwiera Krynickiego). Czy TVN ma jakąś dożywotnią zniżkę na Skylight? Wiem, że tam mieściło się też biuro książkowej Chyłki, ale na Boga! Skylight ma 26 pięter i jednak można by się wysilić na zmianę kondygnacji czy chociaż minimalną zmianę dekoracji, jeśli już trzeba nagrywać na tym samym piętrze, co inne produkcje.

TVN zapowiada, że kolejne tomy przygód Chyłki podobnie jak „Zaginięcie” doczekają się ekranizacji. Niestety jeśli ktoś nie pójdzie po rozum do głowy i nie wyłoży kasy na większą ilość odcinków (może 10, jak w przypadku pierwszego „Belfra” dałoby radę?) to kiepsko to widzę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *