Doda mówi, że Pudelek atakuje Marinę w zaawansowanej ciąży. W jaki sposób? Sprawdziłem!

Marina dziękuje Dodzie, że jako jedyna miała jaja, by na gali Plejady, powiedzieć głośno o tym „co się teraz dzieje”. W sumie nie mam pojęcia co takiego się TERAZ dzieje. No, może z rzeczy ważnych w Polsce to np. matki niepełnosprawnych zawiesiły po 40. dniach protest w sejmie, bo zaczęło być tam niebezpiecznie. Niestety, nie chodzi o to.

Słuchając od miesięcy teorii spiskowej żony Wojtka i tego co Doda wyartykułowała, gdy odbierała statuetkę za metamorfozę roku i co później mówiła w licznych wywiadach, jest grubo. „Zwróciłam uwagę na temat tragicznej postawy Pudelka. ATAK NA MARINĘ, KTÓRA JEST W ZAAWANSOWANEJ CIĄŻY… Jako empatyczna kobieta nie będę udawać, że tego nie widzę. To są młodzi ludzie, którzy dają przykład innym młodym ludziom. Później widzą, że nastolatkowie popełniają samobójstwa. A oni mają przykład z tego, jak prowadzą dialog z artystami portale. Wyśmiewanie, poniżanie, szczucie. Jeszcze łaskawie ogłoszono, że zawieszają hejt dopóki nie urodzi dziecka” – powiedziała Rabczewska-Stępień dla portalu Przeambitni.pl.

Fajnie i łatwo jest powiedzieć, że Pudelek kogoś atakuje, a jeszcze lepiej, że hejtuje. W końcu to największy portal plotkarski w Polsce czy komuś się to podoba czy nie, więc gdy słyszysz, że ten potężny portal kogoś niszczy, chcąc nie chcąc, wywołuje to emocje. Sprawdziłem więc i każdemu to polecam, by mieć jednak trochę rozumu w głowie i samemu przekonać się jakie są fakty, a nie powielać naciągniętych opinii, „które są nośne”. Chwila googlowania.

O tym, że Marina jest w zaawansowanej ciąży – i że w ogóle w niej jest – opinia publiczna dowiedziała się 12 maja. Od tego czasu na Pudelku powstały 4 publikacje o Marinie. Jak w nich Pudelek atakował piosenkarkę? Gdzie jest hejt? Zwróćmy też uwagę – że dziś już prawie wszystko odbierane jest jako hejt. Konstruktywna krytyka, niewygodne fakty czy nawet surowe zrelacjonowanie InstaStory i napisanie, że wrzuciłaś zdjęcia kabanosów na jachcie.

1. Pierwsza z publikacji Pudelka od czasu zaawansowanej ciąży Mariny, dotyczyła potwierdzenia ciąży przez samą zainteresowaną. Czytam wnikliwie artykuł…

„Pierwsze informacje o ciąży Mariny Łuczenko pojawiły się w mediach jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Wtedy jednak celebrytka, zajmująca się od czasu do czasu śpiewaniem, próbowała je dementować, publikując na Instagramie zdjęcie z płaskim brzuchem. Od tamtej pory, mimo wydania długo wyczekiwanej solowej płyty, żona Wojciecha Szczęsnego praktycznie zniknęła z publicznego życia i mocno ograniczyła nawet swoją obecność na Instagramie. Niestety, pomysł ten najwyraźniej nie zniechęcił dziennikarzy i fanów przed poszukiwaniem dowodów na prawdziwość plotek o jej ciąży. Sprytna Marina uznała więc, że przechytrzy wszystkich, pokazując w sieci stare zdjęcia, na których, co oczywiste, pozuje z płaskim brzuchem:
I te plany spaliły jednak na panewce, gdy jej zdjęcia z dużym brzuchem ukazały się w jednym z tabloidów. Marinie i Wojtkowi nie pozostało więc nic innego, jak samemu potwierdzić, że niedługo naprawdę zostaną rodzicami”.

Gdzie tu jest atak, gdzie hejt? Poza tym, że nie ma żadnych opinii, a same fakty? W tym, że Marina zajmuje się od czasu do czasu śpiewaniem? To i tak komplement, zważywszy na to, że od kiedy związała się z Wojciechem Szczęsnym, czyli 2013 roku, nie dała ani jednego koncertu. Nie stało się to również po wydaniu płyty w zeszłym roku.

2. Druga to zdjęcia paparazzi, które były w Fakcie. Do nich dołączony jest jakże wielce „atakujący” opis.

Czwartkowe popołudnie Marina postanowiła spędzić w rodzinnym gronie. Najpierw umówiła się z tatą na kawę, która pobudziła ich do tego stopnia, że zdecydowali się wspólnymi siłami wysprzątać samochód, który dostała od Wojtka. Gdy Mercedes G-wagon AMG za milion złotych lśnił jak nowy, ruszyli na miejską przejażdżkę prosto do gabinetu stomatologicznego. Po zakończonej wizycie u dentysty, Marina zachwycona jej spektakularnymi efektami, pokazywała mamie zęby na ulicy. Obie na upalny dzień założyły wzorzyste sukienki przed kolano. Zobaczcie, jak Marina wygląda w zaawansowanej ciąży. Wciąż piękna?”

3. „Instagram vs. rzeczywistość: Czemu Marina oszukuje fanów?” – dotyczy wrzucania starych zdjęć przez piosenkarkę.

„Żeby nie było wątpliwości – jesteśmy zdania, że każdy ma prawo zachować ciążę dla siebie i nie ma obowiązku informowania mediów o swoim stanie. Jednak wypowiedzi menadżera, który zarzucał dziennikarzom zmyślanie, czy wrzucanie archiwalnych zdjęć które mają udawać aktualne, to coś zupełnie innego. Zachować dyskrecję – to oczywiste, kłamać – już nie.”

Czy po tym jakiś nastolatek – wg. Dody – popełni samobójstwo? Poczytajmy jednak ten artykuł dalej.

„Przeanalizowaliśmy jej posty w mediach społecznościowych, z których jasno wynika, że Marina wstawia archiwalne zdjęcia udając, że zostały one zrobione teraz. Publikuje też jedynie zdjęcia z Włoch, choć przebywa obecnie w Polsce. Czyżby duży brzuch ciążowy i polskie krajobrazy aż tak nie pasowały do jej starannie prowadzonego konta na Instagramie? W komentarzach zwracacie też uwagę na fakt, że Marina praktycznie nigdy nie załącza zdjęć zrobionych w Polsce. Nawet kiedy przebywa na Wilanowie, jej Instagram jest pełen widoków z Turynu i Como. Najwyraźniej zależy jej by być bardziej kojarzoną z luksusowym resortem we Włoszech, gdzie willę ma np. George Clooney. Czytelnicy zwracają też uwagę, że zupełnie inaczej wyglądają nogi Mariny, opalenizna, włosy czy makijaż – na upozowanych zdjęciach z Instagrama zawsze fotografuje się z dołu, w odpowiednim świetle i z przydatnymi filtrami. Zdjęcia paparazzi ukazują nieco mniej idealną rzeczywistość. To smutne o tyle, że młode fanki, które obserwują żonę piłkarza, nabierają zupełnie niepotrzebnych kompleksów. Na szczęście Pudelek może sprowadzić wyidealizowane wyobrażenia na ziemię„.

Widzę tu nawet przesłanie. Młodzi ludzie mogą – jak już – mieć problemy, gdy widzą wyretuszowane do granic możliwości zdjęcia osób publicznych. Jest obecnie taki ogromny kult piękna, młodości i perfekcyjności, że nie zdziwię się, jeśli niejedna dziewczyna – widząc „prawdziwe” foty Marina z insta – później się nie akceptuje, co w następstwie może prowadzić do nieodwracalnych zmian w głowie i zaburzeń osobowości. A zazwyczaj prawda jest taka, że taka Ania czy Zosia wcale nie są brzydsze od jednej czy drugiej celebrytki, ale po prostu nie umieją robić w odpowiedni sposób zdjęć czy sprawnie korzystać z aplikacji upiększających – w tym z modnych filtrów. Więc jak już apelujemy i walczymy o młodych ludzi, apelujmy o nie udawanie kogoś, kim się nie jest.

4. Marina na każdym kroku pisze, że ma w sądzie sprawy z Pudelkiem i zapowiada kolejne rozprawy. No wiec Pudelek odpowiedział Łuczenko-Szczęsnej, chwaląc się swoim „sukcesem”. Okazuje się kolejny raz, że nie ma cenzury w Polsce. Sąd oddalił zabezpieczenie Mariny, która domagała się od Pudelka kasowania i blokować komentarzy użytkowników. Co ciekawe, chodziło głównie o te pod artykułami dotyczącymi jej ostatniej płyty (wydawało mi się, że każdy może to zrobić?) czy tego, że pochwaliła się na instaStory, że je kabanosy. Celebryto – mając konto publiczne w sieci i nie chcąc by portale przedrukowywały Twoje głupie zdjęcia, nie wrzucaj ich do sieci. To serio takie trudne? Wrzucając poddajesz się sam ocenie. Na marginesie – mnie ostatnia płyta Mariny się podobała. Ale co z tego jak Marina skutecznie zabiła jej premierę? Pisałem o tym tu.

Więcej artykułów o Marinie – od kiedy jest w zaawansowanej ciąży – na Pudelku nie ma. Jak myślicie, po którym z tych artykułów, o których mówi Doda, młodzi ludzie się zabiją? Których z nich uderza w zdrowie Mariny czy rodzinę? Bo to też Doda zarzucała Pudelkowi w innych wywiadach? Ja nie wiem i mam nadzieję, że lubiana przez mnie Doda sama nie wie, a kilka zwrotów, które użyła, a które tu obaliłem, to tylko jej niefortunne wypowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *