Małgorzata Rozenek zniknęła z show-biznesu. To przez ciążę czy proces dilera?

23 września i 7 października 2017 – wydawałoby się dni jak każde inne. Nie, nie! To daty dwóch ostatnich publicznych wyjść Małgorzaty Rozenek-Majdan. Pierwsze na targi ślubne, drugie do „Dzień Dobry TVN”. Po tych dwóch wydarzeniach słuch o niej zaginął. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Nie wydawało mi się podejrzane, gdy w ostatniej chwili odwołała podpisywanie nowej książki ze względu na przeziębienie. Każdemu zdarza się chorować. Ale fakt, że później pogardziła salonami jest zastanawiający. I bardzo mnie martwi! Jaką miłość teraz mam podziwiać na czerwonym dywanie, skoro nikt nie kocha się tak jak Gosia i Radek?! W związku z tym głośno myślę co takiego się stało, że Perfekcyjna się zaszyła. Sprawdziłem swoje obszerne notesy w którym tajnym kodem zapisuję jej każde publiczne wystąpienie i co widzę? Taki długi detoks od salonów zdarza się jej pierwszy raz. Ona nie bawiła się w blasku jupiterów już przez 45 dni. Przyznajcie, że zamarliście tak jak ja! Jeśli interesujecie się show-biznesem – a myślę, że tak skoro kliknęliście w tę notkę – to dobrze wiecie, że kiedyś tydzień bez wyjścia Gosi do ludzi był tygodniem straconym, a więc rzeczą niemożliwą. Przecież ona nawet w wakacje, czyli sezonie, w którym Anna Popek cierpi na kotletowe berobocie nie dała o sobie zapomnieć, pojawiając się to tu, to tam. Dla chcącego nic trudnego! Co więc teraz takiego stało się, że zniknęła? Piłka jest jedna, bramki są dwie, a moich teorii siedem.


1. Jest w ciąży

„Małgorzata Rozenek jest w ciąży” to druga z najczęściej wyszukiwanych fraz w googlach (pierwsza to „Doda i Justyna Steczkowska – najlepsze teksty z Gwiazdy tańczą na lodzie” – przyp.red.). Fakt, gdy spojrzy się na ostatnie zdjęcia Gosi na Instagramie (na nim dzięki Bogu się jeszcze pojawia), to widać, że zakrywa ciągle brzuch jakimiś wielkimi kurtami. Może jest on już na tyle duży, że bez tego nie da się go nie zauważyć?! Jeżeli rzeczywiście wkrótce doczeka się małego Majdaniątka to należą się jej gratulacje i szacunek, że ten wyjątkowy czas przeżywa tak jak się go powinno przeżywać, czyli w domu. A nie z setkami obcych osób na salonach!

2. Załamała się procesem dilera

Dziwnym zbiegiem okoliczności Małgorzata Rozenek ostatni raz widziana była dzień przed tym jak ruszył proces Cezarego P., nazywanego pięknie przez media dilerem gwiazd. Zmysł Stephanie Forrester mówi mi, że to może nie być przypadek. Tajemnicą Poliszynela jest, że wśród stałych klientów dilera, którzy regularnie kupowali kokainę są m.in. gwiazdy TVN. A że wiadomo, że u Edwarda Mieszczaka w stacji „wszyscy się kochają i wspierają”, bo „na planach każdej produkcji jest rodzinna atmosfera” to nic dziwnego, że Gosi to nie w smak bo martwi się o innych. Przecież ona słynie ze swojego gołębiego serca. Każdy by się załamał, gdyby cała Polska plotkowała, że jego koledzy z pracy mają kłopoty i może wkrótce stracą pracę przez swoje białe noce…

3. Nikt jej już nie zaprasza

Myślicie, że to możliwe, że show-biznes znudził się Małgorzatą Rozenek? Złośliwi informatorzy próbują mi wmówić, że to nie ona zrezygnowała z show-biznesu, a show-bines z niej. Ponoć teraz zaproszenie łatwiej jest dostać nawet mamie Kisio. Jezu, od kiedy to, że wyskakujesz z lodówki równa się persona non grata?

4. Radek zamknął ją w złotej klatce

Darek K. ma kokainę, Żwirek Muchomorka, Thelma Louise, a Małgosia Radka. Był kiedyś taki program Kasi Skrzyneckiej „Miłość jak z powieści”. Gdyby wtedy Gosia i Radek byli już na świecie to na pewno opowiadaliby o swojej miłości w jednym z odcinków. Wszystko ma jednak swoje granice i może jakaś została właśnie przekroczona? Świat widział już niejednego mężczyznę, który oszalał z zazdrości i nie chciał dzielić się swoją kobietą z innymi. A przecież Gosia ma wielu fanów i adoratorów, których na salonach nie brakuje…

5. Jest zajęta „secret projectem”

Teraz modnie jest mieć „secret project”. Jeśli nie masz to generalnie jesteś bezrobotny. „Secret project” ma m.in. Kinga Rusin, Karolina Ferenstain-Kraśko, Łukasz Jemioł czy Hanna Lis. Dlaczego więc Gosia miałaby być gorsza?! Może pracuje teraz w pocie czoła by na wiosnę wrócić w końcu na antenę TVN z własnym programem, który będzie hitem, a ona jego jedyną gwiazdą? Od zakończenia „Perfekcyjnej Pani Domu” minęły już 3 lata. Najwyższy czas! Byłoby to nie lada wydarzenie, więc nic dziwnego, że trzeba mu poświęcić trochę więcej pracy i czasu…

6. Ma dość Magdy Mołek

Traf chciał, że „Dzień Dobry TVN” z 7 października, które było jej ostatnim publicznym wyjściem prowadziła Magda Mołek. Kiedyś panie ostro się starły, więc teraz też nie było miło. Prawdziwe apogeum nastąpiło, gdy dziennikarka zapytała swoją rozmówczynię czy następna jej książka będzie o rozwodach. Choć Gosia przez cały wywiad robiła dobrą minę do złej gry i nie dała się zbić z pantałyku, niesmak pozostał. Media rozpisują się o ich konflikcie i przywołują stare historie w których znajduje się m.in. teoria Mołek na temat tego, że Rozenek kłamie z wiekiem. Nie zdziwię się jak stare demony dały Gosi znowu o sobie znać i teraz zanim wróci z uśmiechem na twarzy na salony, musi uporać się z tym problemem. Przecież nie chcielibyśmy oglądać smutnej Gosi na ściance! Może powinna iść tropem Gosi Kożuchowskiej i razem z „Drugą Szansą” odpowiedzieć sobie na pytanie „Co jest w życiu ważne?”.

7. Szuka przyjaciółek

Była Agnieszka Badziak-Szulim-Woźniak-Starak, Hanna Lis, ale się zmyły. Jakiś czas temu na łamach Faktu Rozenek przyznała się do samotności. – Szczerze mówiąc nie mam kontaktu z nikim z branży. Nie mam koleżanek z show-biznesu – wyznała. To smutne wyznanie zwłaszcza z ust kogoś tak perfekcyjnego i fajnego. Jako że panie z salonów zawiodły, może Gosia szuka dla odmiany prawdziwych znajomości w realu. A nuż z kimś z dala od fotografów i kamer będzie lepiej!

Jak myślicie jaka jest prawda? Swoimi teoriami dzielcie się ze mną w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *