Filip Chajzer zdemaskowany. Kończ waść, wstydu oszczędź, powiedz!

Emocjonalne nocne wpisy pełne wulgaryzmów i dziwnej treści, które rano znikają z internetu, mania prześladowcza i teorie spiskowe dziejów. Nie, nie będę pisał o Sinead O’Connor, chociaż szkoda, bo to genialna artystka o fenomenalnym głosie. Pod lupę biorę wydawałoby się zwykłego reportera, jakich wiele w telewizji śniadaniowej – Filipa Chajzera, który przed mikrofonem jawi się jako spoko ziomek. Niestety, gdy gasną kamery i blaski fleszy, wychodzi z niego ktoś zupełnie inny. Ostatnio pozwala sobie coraz częściej na popisy zwyczajnego chamstwa i prostactwa. Tydzień temu jego ofiarami zostali moi znajomi. Mówię temu pas. Ale po kolei…

Jeśli mielibyśmy nagrody w kategorii hipokryta dekady, to Filip Chajzer zdobyłby pierwsze miejsce bez dwóch zdań. Wystarczy prześledzić jego obecność w internecie, by szybko zauważyć, że pan ten cierpi na medialny ekshibicjonizm. I o ile nie ma w tym nic złego, gdy jest się tego świadomym (Kasia Warnke, pozdrawiam!) i nie zgrywa przy każdej możliwej okazji kogoś kim się nie jest, zaznaczanie na każdym kroku, że chroni się swoje życie prywatne, jest już nie tyle śmieszne, a żałosne. No, więc Filip Chajzer tak chroni swojej prywatności, że na jego oficjalnym fanpejdżu , który lajkuje niemal 800 tys. ludzi (!!!) pisze wszystko. Smaczkami przebija nawet Majdanów, których społecznościówki wypadają przy nim blado. Ich trzeba maglować w wywiadach, by coś ciekawego wycisnąć. Filip jest taki dobry i tak ułatwia pracę dziennikarzom, że sam podaje wszystko na tacy…

Nie musisz być Sherlockiem Holmesem, by wiedzieć, że właśnie urodził mu się synek w Szpitalu Praskim w Warszawie. Ma on na imię Alex i dostał 10 pkt w skali Apgar. Szczęśliwy tata z tej radości nie może od kilku dni wyjść z cugu alkoholowego, ale udało mu się wyrwać do Ikei. Jego partnerka używa laktatora i wreszcie po kilku latach związku zlajkowała jego stronę. Chcecie wiedzieć więcej? Proszę bardzo! Synek Filipa ma w łóżeczku popularnego Szumisia oraz maskotkę wykonaną własnoręcznie przez uczestniczkę Powstania Warszawskiego, Zofię Czekalską – „Sosenkę”. Jeszcze nie był na pierwszym spacerze, ale już czeka na niego wózek Stokka za około 5 tysięcy złotych. To tylko lektura z kilku dni! Sięgamy głębiej i co widzimy? W ramach chronienia prywatności (of course, bo jakżeby inaczej?) możemy obserwować wszystkie etapy z budowy jego pierwszego domu… Coś jeszcze w temacie pt: „chronię prywatności”?

Nic dziwnego, że portale plotkarskie szybko wyłapują te smaczki i robią z tych informacji newsy. Bo tak drodzy państwo, ostatnio wszystko (!!!) co pojawia się w mediach na temat życia prywatnego Filipa Chajzera pochodzi właśnie z jego Facebooka. Od niego samego!!! Nie ma tu mowy o znajomych znajomych, krewnych królika czy plotkach z salonów. Czasem też w jego imieniu lubi wypowiadać się znany ojciec, Zygmunt Chajzer. Zonk, co?

Jest coś takiego, co w prawie nazywa się prawem cytatu. Wierzę, że Filip Chajzer jako osoba poruszająca się od lat w mediach, która swoją karierę zaczynała nomen omen w „Super Expressie” świetnie o tym wie. Na jego mocy wszyscy mogą cytować np. publiczne wypowiedzi osób popularnych, wywiady czy informacje i zdjęcia, które pojawiają się na ich otwartych społecznościówkach!

Tymczasem gdy ktoś zgodnie z prawem przedrukuje informacje z Facebooka Chajzera, szybko zostaje przez niego atakowany w najbardziej prymitywny sposób w jaki tylko się da i oskarżony o wchodzenie z buciorami w jego życie. Tak oto np. dziennikarze Pudelka, którzy poinformowali, że Chajzer został ojcem, zostali przez niego nazwani „skurwiałymi kretyńskimi skurwysynami”. Klasa prawda? Wpis ten szybko zniknął, ale w internecie nic nie ginie. Co więcej, pojawiło się w nim nawet zdjęcie, na którym Chajzer trzyma na rękach swoje nowonarodzone dziecko. I nie! Nie zrobione przez paparazzi! Tym razem zamieszczone na stronie facebookowej szpitala, w którym odbywał się poród chłopca. Rozumiem, że za jego zgodą, bo przecież jaki lekarz pochwaliłby się odebranym porodem i złamaniem tajemnicy lekarskiej? Co na to Chajzer, który wcześniej sam wrzucał zdjęcia spod porodówki? Kolejny raz nie zostawił na Pudelku suchej nitki. „Publikujecie pojeby jedne zdjęcie z prywatnej korespondencji między mną, a rodziną i przyjaciółmi”. Przepraszam bardzo, od kiedy coś na fanpejdżu szpitala jest prywatną korespondencją?! I jak Filip Chajzer nazywa siebie w tej sytuacji?

Rozumiem chronienie prywatności, bo każdy ma do tego prawo. Popatrzcie chociażby na Jakuba Gierszała, Mateusza Kościukiewicza czy Małgorzatę Szumowską, czyli osoby, które naprawdę chronią życia prywatnego. Nie znajdziecie na ich profilach w internecie nic w tym temacie. W związku z tym plotkarskie media o nich nie piszą. Powiecie, że może Ci ludzie są zwykłymi nudziarzami i nic się u nich nie dzieje. Uwierzcie mi, że ich życie jest o wiele bardziej fascynujące od życia Filipa Chajzera, są też bardziej utalentowani i mają wszystkie atrybuty, które powinna mieć gwiazda o której się czyta w kolorowych magazynach. Nikt jednak o tym nie pisze, bo oni wyznaczyli wyraźną granicę między tym, co prywatne, a co publiczne. Każdy to szanuje i zamiast o nich, skupia się na o osobach, które jak Filip Chajzer robią wszystko, by o nich było głośno.

Przy okazji ku przestrodze: Jeśli jesteś osobą publiczną o wielkich zasięgach i dziwisz się, że kolorowe media Cię cytują, podczas gdy robisz wszystko by tak było, bo swoim zachowaniem nie dbasz o swoje życie prywatne, to proszę zamknij się albo wyloguj z fejsa, puknij w czoło i zacznij być konsekwentnym. A nie jak Chajzer dalej wojujesz, gdy ktoś zwróci ci na to uwagę, ośmieszając się przez to jeszcze bardziej.

Ostatnio jednak o Chajzerze głośno jest nie tylko za sprawą zmian w jego wzbudzającym jak się okazuje sporo emocji życiu prywatnym (?), ale mojego wpisu, na który sobie pozwoliłem na znanym satyrycznym portalu Vogule Poland. Wpisu, którego zaznaczam autorem jestem ja, bo to jakby kluczowe, patrząc na to, co się po nim i dzięki niemu wydarzyło.

 

Cofnijmy się do ostatniej soboty. Godzina druga w nocy. Chajzer pozdrawia „wszystkie matki karmiące”. Rano na portalu Plejada.pl Zygmunt Chajzer ogłasza, że został dziadkiem. Po tym wszystkim media cytują jego wypowiedź, dodając przy okazji wpis Filipa z owymi pozdrowieniami matek karmiących, bo został on zalany gratulacjami. Tymczasem gdy jedna z jego obserwatorek, która zalicza się do grona matek karmiących przyjęła pozdrowienia pana reportera i również pozdrowiła go w komentarzu, nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Ten nagle odpowiedział jej oschle i obcesowo, że „już jej nie pozdrawia”. Jak stwierdził „to podnieca redaktorki serwisu pies.pl czy inny pies i koń”. To po co w ogóle taki wpis? 🙂

Nie wytrzymałem i na fanpejdżu Vogule Poland (prowadzi go więcej osób niż dwójka zaatakowanych Bogu ducha winnych ludzi, ale Chajzerowi to nie przyszło do głowy) zamieściłem print screen jego wypowiedzi, który okrasiłem małą, ale jakże prawdziwą złośliwością. „Burak Filip pisze o wszystkim, ale burzy sie jak ktos to przedrukuje i teraz jest „ostrozny”. Czyli logika celebrytow dotyczaca pisania w necie level milion”.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Słowa te tak rozwścieczyły Chajzera, że nie pytając kto pozwolił sobie na ten komentarz, zaczął atakować Patryka i Adama, czyli głównych administratorów serwisu. Zamieścił ich zdjęcia, wytknął ich orientację seksualną (co to ma do rzeczy?), wygląd, a nawet brał w wątpliwość płeć. Aby tego było mało stwierdził, że musi chłopaków niezwykle podniecać, skoro o nim piszą… Idąc tym tokiem rozumowania, jego podnieca bycie celebrytą, skoro pisze tyle o swoim życiu prywatnym? I co, dalej ktoś mi powie, że nie jest burakiem?

Oczywiście na gównoburzę po żenującej reakcji Filipa nie trzeba było długo czekać. Zachęcani przez swojego idola internauci zaczęli niewybrednie komentować zdjęcia chłopaków. „Zaiste urodziwy dżentelmen. Puściłbym go z tym palcem i w tych okularach nocą po Grochowie”, napisał jeden z nich pod zdjęciem Patryka. Nie trzeba dodawać, że Grochów to dzielnica Warszawy, gdzie diabeł nocą mówi dobranoc i nie trudno tam o wpierdol, gdy nie wygląda się jak chłopak z blokowiska. Wydawać by się mogło, że Chajzer oprzytomnieje i chociaż to uzna za przeginkę, bo w przeszłości walczył z hejterami. Nic bardziej mylnego! Walcząc z nimi stał się jednym z nich. Pod owym komentarzem o Grochowie wyraźnie rozbawiony wysyłał chłopaków na kolejną małą bezpieczną dzielnicę stolicy. „A później jeszcze uberkiem na Wolę”, czytamy. Takich głupich reakcji z jego strony, która nawoływała do agresji i pobicia chłopaków za to, że jeden z nich maluje paznokcie, a drugi ma ufarbowane włosy było więcej.

Na szczęścia wszystkie portale w tej sytuacji wykazały się rozumem i stanęły murem za wyśmiewanymi ofiarami Chajzera. Na wylew artykułów oczywiście reagowali Filipomaniacy, którzy zarzucali Patrykowi, że zginął od własnej broni, bo sam ciągle krytykuje, a sam nie chce być krytykowany. Słucham kurwa?! Vogule Poland to jest portal satyryczny. Jest różnica ze śmiania się z czyjegoś durnego zachowania, a podsycaniem homofobii i nawoływaniem do agresji – nie tylko słownej, ale i fizycznej. Od kiedy śmianie się z tego, że ktoś jest gejem, czy podjudzanie do agresji jest krytyką?

Kolejny raz nie wytrzymałem i napisałem Filipowi w komentarzu, że to ja jestem autorem wpisu za który cięgi zbierają chłopaki i proszę ich szybko przeprosić. Mój komentarz zniknął. Zamiast tego Chajzer dalej kontynuował tyradę przeciwko osobom, które cytują jego Facebook i pozwolił sobie na ciekawą teorię spiskową. Pozazdrościłby jej sam Dan Brown. Według niego pisanie o tym, co jest na jego Facebooku to… zazdrość (wtf?) i zemsta (?). „Nie wiem czym sobie na to zasłużyłem, być może boli was to, że człowiek mimo wszystko walczy o każdy dzień swojego życia. Do końca”, podsumował. Oczywiście napisał to nocą i oczywiście wpis ten do rana nie przetrwał. Zresztą podobnie jak i jego poprzednie wypociny.

Możecie powiedzieć mi co on bierze? Zaczynam mu rzeczywiście zazdrościć. Ale nie tego, że walczy o każdy dzień życia, bo jakby nie było większość z nas ma za sobą jakieś tragedie czy problemy i o to walczy, ale poziomu abstrakcji i bezkrytycznego samouwielbienia. Przy tym cieszę się, że swoim wpisem przyczyniłem się do zdemaskowania tego Pana z telewizji, jeśli ktokolwiek o iq większym od ameby miał jeszcze wątpliwości z kim mamy do czynienia. Tylko niewinnych chłopaków żal…

23 comments on “Filip Chajzer zdemaskowany. Kończ waść, wstydu oszczędź, powiedz!
  1. Niestety Filip to zły człowiek. Pomoc innym na pokaz. Gdyby była w nim prawdziwa empatia, nie atakował by w taki sposób ludzi o odmiennych poglądach i orientacji. Mogło mu się nie spodobać słowo burak, ale jakby jego reakcja nieadekwatna do sytuacji.

  2. Jestem w szoku. 😮 Przez lata ulegałam manii iluzji Chajzera. Dobrze, że ktoś odkrył karty i pokazał jego prawdziwą twarz.

    • a może warto polegać też czasem na swojej własnej opinii ? Zamiast przyjmować wszystko to, co ktoś nam wkłada do głowy. „przez lata ulegałam iluzjii Chajzera” , „ktoś pokazał jego prawdziwą twarz”. Zero samodzielnego myślenia widzę. Zawszę opinię musi Ci ktoś podsunąć ? Sama nie potrafisz ? masakra.

    • Dokładnie, miałam to samo! Czytałam o tych ‚fajnych akcjach’, które komuś pomogły – to mi się podobało… Teraz, po przeczytaniu tego wpisu jestem w szoku, to jakby ktoś miał rozdwojenie jaźni?

      ‚Chłopaków’ z tego tekstu serdecznie pozdrawiam!

  3. Po prostu brak słów. Też kiedyś byłam fanką Filipa ale na szczęście przejrzałam na oczy. Jest to zwykły cynik, prostak, cham i gbur. Nic nie zrobi bez poklasku. Uwielbia być w centrum ale uważam, że to człowiek który ma jakieś problemy psychicznie, popada ze skrajności w skrajność. Ot,co.

  4. Szczerze, nie miałam pojęcia o istnieniu Waszej strony. Artykuł przeczytałam dzięki komentarzowi Karoliny Korwin Piotrowskiej. I tak, jak do tej pory uważałam Pana Filipa, za dobrego człowieka (chociaż żyjącego w innych realiach i mającego inne możliwości niż zwykły Kowalski), tak w tym momencie nie wiem co myśleć… Rozumiem (staram się rozumieć) różne światopoglądy, wydaje mi się że ludzie – zwłaszcza wykształceni powinni charakteryzować się tym samym. Ale… Agresja słowna i podjudzanie do agresji nie mieści się w mojej głowie, tym bardziej że czyni to medialna osoba.
    Bartoszpanczyk – dziękuję za ten wpis, czas przetrzeć oczy…

  5. To, że ktoś publikuje na swojej stronie informacje dotyczące jego zycia prywatnego, nie daje nikomu prawa do rozpowszechniania ich w jakiś plotkarskich gazetach czy portalach. Filip ma dobre serce a jak każdy mężczyzna reaguje na ingerencje w życie swoje i rodziny. Nie znam się na przepisach czy wolno czy nie wolno używać rzeczy ogólnie dostepnych. Prawda jedt taka, że gdyby chcial sie oglądać na okładkach to sam by się zgłosił i dał zgodę. Mam lekko wrażenie, że dziwi się Pan, iż na obrazę Filip zareagowal obrazą. Cóż każdy z nas jest człowiekiem i nie jedna osoba zareagowała by zdecydowanie mocniej.

    • Droga Kasiu, Pan Chajzer Junior nie publikuje niczego na „swojej” stronie, a na ogólnodostępnym dla każdego portalu Facebook. Co więcej – posty są tam publiczne = dostępne dla każdego, zalogowanego lub nie.
      Mężczyzna reaguje w taki sposób, że albo daje komuś w mordę (jeśli jest pewien swojej racji), albo przeprasza (jeśli pewność jednak jest bardziej niepewnością lub wątpliwością). A na pewno nie pisze, usuwa, pisze, usuwa.
      Niczym nie różni się od jątrzących polityków, dzielących ludzi. Niczym. I oni, i on robią działania pod publiczkę, a ta się na nie nabiera.

  6. Co prawda nigdy nie byłam fanką Chajzera, lecz to, co ostatnio wyczynia przyprawia o zawrót głowy. Kto by pomyślał, że pod płaszczykiem dobroci i łagodności kryje się taka bucowatość.

  7. Filip to zakompleksiony buras i te wszystkie jego akcje są robione wg mnie pod publiczkę by się promować w mediach.

  8. jesteś starsznie zazdrosnym człowiekiem i mam wrażenie, że mój wpis zostanie w spamie – właśnie dlatego

  9. Filip sie wk*rwia jak hieny przeklejaja jego rzeczy z fejsa. Robi rożne akcje publiczne i z tego żyje. To nic dziwnego ze zjechal jakis typów czy autora tych wypociń. Zrobił bym tak samo

  10. Jakiś czas temu polubiłam stronę pana Filipa na Facebooku i nawet przez jakiś czas mu kibicowałam bo robił dużo dobrego. Wszystko byłoby ok gdyby od czasu do czasu niektóre wpisy czy komentarze nie były bardzo chamskie i nie na miejscu. W pewnym momencie zaczęło mnie to irytować i „odlubiłam” tę stronę bo jeżeli mam na coś wpływ to z tego korzystam.

  11. Przeczytałem wpis. Smutno mi po prostu, bo jeżeli jesteś w tym kraju człowiekiem, to chcą cię złapać za mordę i sprowadzić do piwnicy, to takie… polskie 🙂

  12. Panie Bartku, jest Pan może z Wro? 🙂
    Bardzo dobry tekst. Chętnie bym rozszerzyła o SKUTKI (długofalowe) działań głównego bohatera…

  13. i mnie oszukał pr-owy wizerunek Filipa Chajzera, te wzruszające filmy, na których kupuje od babci na straganie stary aparat, by jej go za chwilę oddać, nie biorąc jednak z powrotem pieniędzy… mam wrażenie jednak, że to mimo wszystko pogubiona postać, a nie na wskroś zła i wyrafinowana (jak większość celebrytów i ludzi znanych zresztą), powinien przeprosić i oddać hasło do swojego konta menedżerowi, a panowie pewnie by mu wybaczyli, bo są dobrymi ludźmi. pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *